Cases Reports
Highlighted Cases
Media Alert

Violations in China
Murder and Execution
Torture
Violence Leading to Disabilities
Violence against Women
Psychiatric Torture
Enslavement
Persecution of Families
Violence against Persons with Disabilies
Right to Education
Violence against Foreign Citizens

Cases
Death
Torture
Psychiatric Torture
Religious Intolerance
Freedom of Expression
Arbitrary Detention
Violence Against Children
Violence Against Families
Violence Against Women
Human Rights Defender
Right to Health
Right to Education
Independent Judges and Lawyers
Disappearance

China Reports
Labor Camps
Cases By Province

Refugees
Deprived CitizenShip
Internally Displaced ( IDP )

Publications
Falun Gong Reports
United Nations Reports
Human Rights Reports

Resources
Falun Info. Center
Justice for Falun Gong
Friends of Falun Gong
WOIPFG
United Nations
Home
Biuletyn o prześladowaniach Falun Gong Wydanie 5  
Print  E-mail 

Biuletyn o prześladowaniach Falun Gong
 
Wydanie 5


Szanowny Odbiorco:

Poniższe wydanie Biuletynu skupia się na surowych prześladowaniach praktykujących Falun Gong i ich rodzin przez rząd chiński.

Ludobójstwo dokonywane na Falun Gong przez rząd chiński trwa już od 5 lat. W ciągu tego okresu liczba ofiar dotkniętych prześladowaniami przekroczyła setki tysięcy zamordowanych, przetrzymywanych i torturowanych praktykujących Falun Gong dodając ich rodziny, przyjaciół i współpracowników.

Chińskie władze regularnie wydalają ze szkoły dzieci osób praktykujących Falun Gong, odmawiają członkom rodziny prawa do odwiedzin ukochanych przetrzymywanych w zakładach karnych, wymuszają pieniądze od rodzin, zmuszają małżonków do rozwodów z praktykującymi, i przetrzymują członków rodziny do czasu, aż nie wydadzą oni praktykującego, którego władze nie są w stanie zlokalizować. Niezliczona liczba mężów i żon została bezpodstawnie zatrzymana i bezprawnie skazana na obozy pracy, pozostawiając ich dzieci na pastwę losu. W wielu przypadkach, widząc córki i synów okaleczonych i poddanych torturom, którzy byli niegdyś pełni zdrowia, ich rodzice w podeszłym wieku przeszli załamania nerwowe i zmarli ze smutku. Od 1999 roku, setki tysięcy poprzednio szczęśliwych rodzin w Chinach zostały rozdzielone, rozbite i zniszczone.

Przypadki podane w tym biuletynie, w większości przedstawione Organizacji Narodów Zjednoczonych, podkreślają owe prześladowania całych rodzin. Należy dodać, że poniższe opisy zdarzeń przedstawiają jedynie znikomą część raportów, które otrzymujemy.

Osoby wysyłające owe informacje z Chin robią to ryzykując życie. Prosimy Państwa jedynie o przejrzenie poniższych relacji, przekazali powagę sytuacji znajomym i pomogli zakończyć tą nieuzasadnioną rzeź.

Dziękujemy za Państwa uwagę.

Zespół Badający Prześladowania Falun Gong

(The Falun Gong Human Rights Working Group)

Spis treści:


Policja przetrzymywała Wang Shuimei jako zakładniczkę przez 11 miesięcy w celu zatrzymania jej męża

Pani Wang Shuimei, zamieszkała w mieście Qinhuangdao, w prowincji Hebei.

Odkąd rząd chiński rozpoczął prześladować Falun Gong w 1999 roku, mąż pani Wang, Dong Junming, wiele razy był arbitralnie przetrzymywany za praktykowanie Falun Gong. Latem 2002 roku, pan Dong by uniknąć dalszego prześladowania, nie miał innej możliwości jak opuścić domu. W celu zatrzymania Dong Junming, 30 września 2002 roku miejscowe "Biuro 610" i komendant Pierwszego Wydziału Miejskiej Komendy Policji, Wang Xianzeng, włamali się do domu pani Wang. Po wtargnięciu do domu ujrzeli panią Wang trzymającą na rękach 3-letnią córeczkę, wówczas Wang Xianzeng wyrwał przerażoną córeczkę z ramion matki. Policja przytrzymała panią Wang za włosy, ubliżała jej słownie i skuła z tyłu ręce kajdankami. Zaciągnięto ją do salonu i wepchnięto ręcznik w usta by ją uciszyć. Po tym jak udało się jej wypluć ręcznik, Wang Xiangzeng ponownie wepchnął jej go do ust używając do tego metalową łyżkę wazową. W czasie tego aresztowania wyrwano jej dużo włosów, a ubranie zostało poplamione krwią. Córeczka pani Wang była obecna przy całym tym zajściu. Pani Wang została przekazana do Changli, tak zwanego "Centrum Prania Mózgu" w mieście Qinhuangdao, gdzie przetrzymywano ją w roli zakładnika, jako że policja nie mogła znaleźć jej męża. Nie uwolniono jej aż do 29 sierpnia 2003 roku, 11 miesięcy po zatrzymaniu.

Podczas przetrzymywania pani Wang przeprowadzała strajki głodowe by zaprotestować przeciwko jej przetrzymywaniu, co skutkowało w wymuszonym karmieniu. W skutek brutalnego wkładania rurki do wymuszonego karmienia przez nos, jej nos obficie krwawił.

Podczas przetrzymywania jej matki, 3-letnia córeczka pani Wang przybywała z dziadkami. Od czasu, gdy była świadkiem brutalnego aresztowania jej matki, dziewczynka cierpi na ciężkie emocjonalne przeżycia. Często krzyczy przez sen i śnią się jej koszmary.

W czerwcu 2003, mąż pani Wang został znaleziony, ponownie zaaresztowany i zesłany do Obozu Pracy Hehuakeng w mieście Tangshan w prowincji Hebei.

 

Zdrowa młoda kobieta torturowana aż do załamania nerwowego za praktykowanie Falun Gong


Przed prześladowaniami


Po zwolnieniu z tak zwanego "centrum prania mózgu"

Pani Zhu Xia, 32, zamieszkała w mieście Chengdu, w prowincji Sichuan pod adresem: ul. Jinrong 5, budynek nr 4, unit 3, mieszkanie nr 1, okręg Guanrong, miasto Chengdu, prowincja Sichuan. Tel: +86-28-7643584.

Od lipca 1999 pani Zhu wielokrotnie była arbitralnie zatrzymywana za ćwiczenie Falun Gong, wliczając w to okres kiedy była w ciąży i w okresie karmienia piersią. W styczniu 2001, kiedy to pani Zhu wyszła na Plac Tiananmen by zaapelować do rządu, policjant pobił ją i uderzył jej 8-miesięczne dziecko pałką policyjną. Następnego dnia, urzędnik rządowy miasta Chengdu wychłostał dziecko skórzanym pasem. Dnia 15 sierpnia 2001 roku policja skazała panią Zhu na przymusowe roboty i zesłała ją do Obozu Pracy dla Kobiet Nanmusi, gdzie przetrzymywano ją przez okres14 miesięcy. Władze obozu pracy torturowały ją w każdy możliwy sposób. Strażnik Zhang Xiaofang polecał współwięźniom wpychać jej do ust brudne szmaty. Następnie ciągnięto ją po ziemi pokrytej ostrymi kamieniami. W skutek tego, skóra na jej plecach, biodrach i udach była zdarta, pokryta ziemią i krwią. Następnie Zhang i kilku współwięźniów torturowało panią Zhu na "ławce tygrysa"[1]. Kładli kilka cegieł na jej uda i jeden z współwięźniów siadał na cegłach i wykonywał dużo ruchów tak, by zwiększyć ból. Później Zhang i współwięźniowie zmieniali się w chwytaniu ją za włosy i uderzaniu głową o ścianę. Zhang powiedział jej: "Będę walił twoim łbem w ścianę tak długo, aż będziesz miała wstrząsu mózgu i zwariujesz." Oprócz tortur fizycznych, pani Zhu często nie pozwalano używać toalety, łazienki czy też zmieniać ubrań. Współwięźniowie mieli nakazane kląć na nią. Podczas lata, zmuszano ją do długotrwałego przebywania na otwartym słońcu, podczas zimy natomiast zmuszano ją do przebywania na zewnątrz nie mając na sobie prawie żadnego ubrania. Pozbawiano ją snu przez długie okresy czasu i często zmuszano do stania lub siedzenia przez długi okres czasu bez mrugania powiekami.

Dnia 27 października 2002 r. wyrok pani Zhu dobiegł końca, jednak naczelnik "Biura 610" w mieście Chengdu, He Yuanfu, przenosił ją kolejno do tzw. "centrum prania mózgu" w mieście Pengzhou, "centrum prania mózgu" hrabstwa Pi, i do "centrum prania mózgu" hrabstwa Xinlu w celu dalszego prześladowania. W skutek ciągłego braku snu i tortur fizycznych jak i psychicznych w "centrach prania mózgu", pani Zhu przeszła załamanie nerwowe. Często miała halucynacje lub majaczyła. Nawet po załamaniu nerwowym, władze odmówiły jej zwolnienia. W skutek tego jej stan psychiczny pogorszył się, stając się bardzo poważny. Często wybuchała płaczem lub śmiechem o każdej porze dnia lub nocy, waliła w drzwi i okna, i byle gdzie załatwiała swoje potrzeby fizjologiczne. Panią Zhu zwolniono w końcu 2 kwietnia, 2004 r.

Mąż pani Zhu, Wang Shilin, który również jest praktykującym Falun Gong, wciąż jest przetrzymywany w Obozie Pracy Xinhua w mieście Mianyang.

---------------------------
[1] Podczas tortur na tak zwanej "ławce tygrysa", kolana i uda ofiary przywiązane są ciasno do drewnianej lub żelaznej ławki, z rękoma związanymi z tyłu. Zwiększanie liczby desek lub cegieł wsuwanych pod stopy, powoduje wygięcie nóg w stawach kolanowych w "drugą stronę" stwarzając potworny rozdzierający ból. Policja często używa tej metody do unieruchomienia praktykujących Falun Gong w celu ułatwienia im następnie "wymuszonego karmienia".

 

"Mamo, tato, proszę wróćcie szybko do domu"

 

Zdjęcie rodziny Yang: Fang Nanjie (z lewej z przodu), Yang Xinyu(z prawej z przodu),
Pani Fang Jing (z lewej z tyłu), Pan Yang Zhu (z prawej z tyłu)

Poniżej przedstawiono list otwarty dwóch młodych siostrzyczek z miasta Chengdu, napisany 11 grudnia 2003 roku, wzywający do oswobodzenia ich rodziców.

Moi Drodzy, nazywam się Yang Xinyu. Mam 11 lat i chodzę do piątej klasy. Moja młodsza siostra nazywa się Fang Nanjie, ma 9 lat i jest w trzeciej klasie. Chodzimy do Szkoły Podstawowej Longzhoulu. Mieszkamy w dzielnicy Longzhou, sektor nr 4, budynek nr 3, unit 2, mieszkanie nr 1, ulica Longzhounanxiang, okręg Jingjiang, w mieście Chengdu, w prowincji Sichuan.

Kiedyś mieliśmy szczęśliwą rodzinę składająca się z pięciu osób - dziadek, tata, mama, siostra i ja. Moi rodzice, jako że zostali zwolnieni z pracy zajęli się handlem warzywami. Pracowali bardzo ciężko i przeżyli wiele utrapień. Moja mama zawsze na coś chorowała. W 1995 roku moja mama zaczęła ćwiczyć Falun Gong, i wkrótce już nie chorowała na nic. Potem cała nasza rodzina zaczęła ćwiczyć Falun Gong. Tata, mama i dziadek, pomimo że byli bardzo zajęci, pilnie pomagali w nauce mi i mojej siostrze. Cierpliwie uczyli nas rysować, malować, pisać i kaligrafować. Kochałam tą naszą rodzinną piątkę. Kocham moją mamę i tatę.

Od 20 lipca 1999 roku, urzędnicy starali się zmusić moją mamę, podobnie jak tysiące innych praktykujących, by przestała ćwiczyć Falun Gong. Moja mama nie przestała, więc zamknęli ją w więzieniu na 15 dni. Po tym jak ją wypuścili, wydała wszystkie jej oszczędności na bilet lotniczy do Pekinu by tam zaapelować o prawo do ćwiczenia Falun Gong. Mój dziadek i tato zostali w domu, ponieważ właśnie zaczynałam pierwszą klasę. Wkrótce po tym jak moja mama wróciła, policja włamała się do nas do domu i zaaresztowała ją za pójście na Plac Tiananmen. Moja rodzina była bardzo smutna i załamana. Miesiąc później otrzymaliśmy wiadomość, że moja mama będzie skazana na półtora roku przymusowych robót. Na wieść o tym ja i moja siostra zaczęłyśmy płakać, kiedy się o tym dowiedziałyśmy. Dnia, którego była aresztowana, moja mama nie chciała iść z policją, ale czterech policjantów założyło jej kajdanki i wynieśli ją. Za każdym razem, kiedy sobie przypominam tą scenę, zawsze żałuję, że nie chwyciłam mamy za rękę i nie powstrzymałam policji.

Mama nas opuściła. Mój dziadek przyjechał więc ze wsi, żeby zaopiekować się mną i moja siostrą. Moja mama była przetrzymywana w Obozie Pracy dla Kobiet Nanmusi w mieście Zizhong w prowincji Sichuan. Warunki życia w obozie pracy były nędzne. Próbując zmusić praktykujących by zrezygnowali z ćwiczenia Falun Gong, obóz pracy zmusił moją mamę i innych praktykujących by siedzieli wyprostowani, z nogami ściśle złączonymi razem. Jeśli ktokolwiek ruszył się nawet o trochę, strażnicy i przestępcy bili, kopali i szydzili z nich. Nie pozwalano im brać pryszniców, mieli tylko 5 minut ranem i wieczorem by wyszczotkować zęby i umyć się. Ale moja mama nigdy nie zrezygnowała ze swoich przekonań.

W lipcu 2001 roku, po tym jak zwolniono moją mamę, moja cała rodzina pojechała pociągiem do Pekinu by jeszcze raz zaapelować. Zaraz po tym jak dotarliśmy na Plac Tiananmen, grupa policjantów podeszła do nas. Siłą wepchnęli mojego tatę do samochodu. Potem okręcili żółty transparent dwa razy wokół szyi mojej mamy i mocno zacisnęli. Mama prawie przestała oddychać. Po chwili ją wypuścili. Moja siostra i ja znowu byłyśmy świadkami dzikiego zachowania policjantów, tym razem w wyjątkowym miejscu jak Plac Tiananmen, i to w biały dzień. Nie mogłyśmy powstrzymać naszych łez. Później opuściliśmy Pekin razem z naszą mamą.

Po tym jak tata wrócił do domu, po paru miesiącach, moich rodzice znowu zostali wtrąceni do więzienia z powodu informowania ludzi o prześladowaniach Falun Gong. Nasz dziadek musiał przyjechać z wioski, żeby się znowu nami zająć. Przez te cztery lata, nasza rodzina doświadczyła takich rozdzieleń wiele razy. Wkrótce otrzymaliśmy powiadomienie o wyrok dla moich rodziców: Mama została skazana na trzy lata w obozie pracy, a tatę skazano na dwa lata przymusowych robót. Zdrowie mojego dziadka pogarszało się z dnia na dzień, tak z żalu jak i z powodu starego wieku. Zmarł w lutym 2003. Jeśli moi rodzice dowiedzieliby się o tym, byli by tak bardzo smutni. Wszyscy byliśmy w głębokim szoku i smutku. Kiedy jeszcze dziadek żył, kochał nas całym sercem. Kiedy mieliśmy problemy, wpierał nas swoim niewielkim dochodem. Przed śmiercią miał jeszcze tak wiele rzeczy, o których chciał powiedzieć moim rodzicom.

Mam nadzieję, że rząd i władze Chin zakończą prześladować praktykujących Falun Gong i pozwolą każdemu dziecku dorastać w miłości ojca i matki, w ciepłej rodzinnej atmosferze.

Mamo i tato, proszę nie martwcie się o nas. Wszystko z nami w porządku. Proszę troszczcie się o siebie. Do policjantów w więzieniu, proszę traktować moich rodziców dobrze. Do tych życzliwych ludzi, którzy wiedzą o tej sprawie, pomóżcie nam, razem możemy uratować naszych rodziców i będą oni mogli szybko wrócić do domu.

Wasze kochające córki:
Yang Xinyu (autorka listu)
Fang Nanjie

Uwagi:
Ojciec: Yang Zhu, przetrzymywany w Obozie Pracy Xinhua w mieście Mianyang, prowincja Sichuan
Matka: Fang Jing, przetrzymywana w Obozie Pracy w wiosce Dabao, Sekcja nr 42, wioska Dabao, gmina Luodaiwen, okręg Longquanyit, miasto Chengdu, prowincja Sichuan

 

Trzy siostry brutalnie prześladowane za ćwiczenie Falun Gong;
jedna z nich na granicy śmierci

 

 

Pani Li Huiqi została sparaliżowana po tym jak była torturowana w Obozie Pracy Przymusowej Shijiazhuang.

Trzy siostry z miasta Shijiazhuang w prowincji Hebei ćwiczą Falun Gong. Pani Li Huimin jest najstarszą siostrą pośród rodziny. Pani Li Huixin jest drugą z kolei urodzoną siostrą, byłą pracowniczką departamentu przewozu pasażerów filii Biura Kolei w mieście Shijiazhuang. Pani Li Huiqi jest najmłodszą siostrą, byłą pracowniczką fabryki farb w Shijiazhuang. W wyniku tortur, najmłodsza z sióstr jest sparaliżowana od prawie dwóch lat, a druga z kolei urodzona siostra ma bezwład rąk. Ich cała rodzina przeszła przez niekończące się żale i smutki spowodowane prześladowaniami Falun Gong. Oto szczegóły ich historii:

Dnia 8 maja 2003 roku, policja zaaresztowała Li Huimin i wysłała na Kolejowy Posterunek Policji na przesłuchanie.

W 2003 roku, Li Huixin była zmuszona ukrywać się poza domem przez ponad 2 lata, by uniknąć prześladowania za ćwiczenie Falun Gong. Była poszukiwana przez władze lokalnego "Biura 610" jak i Kolejowego Posterunku Policji w Shijiazhuang. Dnia 8 maja 2003 roku, policjanci Huang He, Wang Liyan i inni z Kolejowego Posterunku Policji w Shijiazhuang zaaresztowali ją na ulicy. Zakryli jej głowę czarnym, plastikowym kapturem, i w tajemnicy przetrzymywali we Wschodnim Domu Gościnnym. Powiesili ją za ręce i bili przez 24 godziny. W rezultacie obie jej ręce zostały uszkodzone, i miała rany na całym ciele. Następnie wysłano ją do Centrum Zwalczania Falun Gong w prowincji Hebei na tak zwane "pranie mózgu", gdzie cierpiała fizyczne i psychiczne tortury.

Syn pani Li Huixin, Mao Mao uczęszczał do szkoły podstawowej. Podczas przetrzymywania jego matki, policjanci z Kolejowego Posterunku Policji często śledzili go i grozili mu. Zmusili nawet szkołę Mao Mao do skreślenia go z listy uczniów. Dziecko musiało dwa razy zmieniać szkołę, by móc kontynuować edukację. Później Mao Mao był zmuszony mieszkać u jego ciotki, Li Huijie. Wówczas policja poszła do jej domu, żeby utrzymać go pod obserwacją. Dnia 2 grudnia 2001 roku, urzędnicy z Posterunku Policji Weiming w mieście Shijiazhuang zaaresztowała Li Huiqui za publiczne ujawniane miejscowym ludziom faktów o prześladowaniach Falun Gong. Została uwięziona w Areszcie Nr 1 miasta Shijiazhuang na okres dwóch miesięcy. Dnia 2 lutego 2002 roku Li Huiqi została skazana na 1 rok przymusowych robót w Drugim Oddziale Czwartej Brygady Obozu Pracy w Shijiazhuang, gdzie strażnicy torturowali ją z powodu odmowy zrezygnowania z Falun Gong. Była wielokrotnie torturowana aż do momentu, kiedy to była na krawędzi śmierci. Jej rodzina była zaniepokojona. Kilkukrotnie prosili o pozwolenie na wizytę u niej. Zwrócili się także z prośbą o poddanie jej opiece lekarskiej. Jednakże, władze odrzucały prośby rodziny. Przed 8 kwietnia 2002 roku, pani Li Huiqi ledwo mogła oddychać, więc obóz pracy wysłał ją do szpitala publicznego prowincji Hebei, by otrzymała pilną opiekę. Kiedy członkowie jej rodziny przybyli, ledwo mogli ją rozpoznać, gdyż była tak poważnie wyniszczona i wychudzona. Pomimo jej stanu krytycznego, lekarze przeprowadzili na niej operacji, otworzyli jej jamę brzuszną, i zaszyli ponownie po nie znalezieniu niczego niewłaściwego. Operacją osłabiła ją, powodując wysoką gorączkę i zapadnięcie w śpiączkę. W celu dalszych badań, lekarze wsunęli instrument badawczy w jej kręgosłup, wywołując niesamowity ból. Dodatkowo, z powodu trudności z oddychaniem, lekarze dokonali tracheotomii, rozcinając jej tchawicę i umieszczając w niej rurkę do oddychania. Ta operacja wywołała u niej kilka infekcji płuc.

Dnia 30 maja 2002 roku, Li Huiqi została przeniesiona do Trzeciego Szpitala prowincji Hebei na leczenie. Jednego razu, rurka do oddychania przypadkowo zablokowała jej tchawicę, dusząc ją, i powodując u niej przez pewien czas stan głębokiej śpiączki. Ponadto rozwinęły się u niej odleżyny. Największa z nich była o wymiarach 3 na 4 centymetry, i była tak głęboka, że sięgała aż do kości. Pomimo jej stanu krytycznego, policja nadal ją nękała. Pięciu umundurowanych i trzech w strojach cywilnych policjantów nadzorowało ją 24 godziny na dobę, usiłując zaaresztować każdego praktykującego Falun Gong, który przyszedłby ją zobaczyć. Z powodu intensywności prześladowania jej, jak i ubogiego i niewystarczającego leczenia, została sparaliżowana. Cierpiała na infekcje płuc i systemu moczowego, i często traciła przytomność. Całe jej ciało stale wyginało się z bólu i miała nerwowe drgawki, a oddychać mogła jedynie za pomocą odpowiedniej aparatury.

Dnia 3 grudnia 2002 roku, Dyrektor Obozu Pracy w Shijiazhuang, Zhao Jinlong, rozkazał policjantowi Zhou Yilin zaprzestać opieki lekarskiej nad panią Li. Polecił szpitalowi nie odratowywać jej, jeśli znowu popadła by w stan krytyczny. Pod pretekstem, że jej wyrok dobiegł końca, Obóz Pracy w Shijiazhuang przestał płacić za jej opiekę medyczną. Pomimo, że pani Li Huiqi nadal zdana była na rurkę do oddychania i żywienia, wysłano ją do domu. Lokalne "Biuro 610" nadal wysyła ludzi, żeby nadzorowali ją i członków jej rodziny.

Z powodu prześladowań, rodzina Li żyje w biedzie. Chociaż już wcześniej Li Huimin miała ciężką sytuację finansową, obecnie dodatkowo pokrywa koszty leczenia Li Huiqi. Ponadto, "Biuro 610" wiele razy próbowało zamknąć mały rodzinny sklepik, ich jedyne źródło utrzymania.

Po tym, jak historia pani Li Huiqi została opublikowana zagranicą w Internecie, miejscowe "Biuro 610" wielokrotnie groziło i wywierało presję na męża pani Huixin, który nie jest praktykującym Falun Gong, żeby się z nią rozwiódł. Ten nie mogąc poradzić sobie z presją wypełnił wymagane papiery o rozwód.

 

Nauczycielka gimnazjum wtrącona do więzienia,
mąż zaaresztowany, dziecko staje się bezdomne

Xing Yuzhen była 42-letnią nauczycielką ostatnich klas w Szóstym Gimnazjum w mieście Daqing w prowincji Heilongjiang. Jej mąż, Jiang Nianxiang, był inżynierem w kopalni. Mieli 14-letniego syna; teściowa pani Xiang również z nimi mieszkała. Ich zdrowie skorzystało na wiele sposobów w dzięki ćwiczeniu Falun Gong. Byli szczęśliwą rodziną. Jednakże, po tym jak rząd centralny rozpoczął prześladować Falun Gong, to szczęście zostało roztrzaskane.

W czasie okresu pomiędzy czerwcem a grudniem 2000, pani Xing pojechała trzy razy do Pekinu, by zaapelować do rządu by zaprzestano prześladować Falun Gong. Za każdym razem aresztowano ją i przetrzymywano. Raz była przetrzymywana przez 75 dni w mieście Daqing i poddawana przymusowemu praniu mózgu przez 18 dni. Podczas jej przetrzymywania przeprowadziła strajk głodowy. W rezultacie była torturowana i karmiona siłą.

Po zwolnieniu, pani Xing była zmuszona stać się bezdomną by uniknąć dalszych prześladowań. Dnia 11 maja 2001 roku, ponownie ją aresztowano i zesłano do Centralnego Aresztu miasta Daqing, gdzie przez 40 dni prowadziła strajk głodowy, w wyniku którego była karmiona siłą. Później, skazano ją na 1 rok robót przymusowych w Centrum Rehabilitacji Uzależnień w Harbin. Tam przez 39 dni prowadziła strajk głodowy. Policja karmiła ją siłą, następnie stwierdziła, że kosztowało to więcej niż tysiąc jenów. Rozkazano jej rodzinie opłacić te koszty. Zwolniono ją 11 maja 2002 roku.

Ponieważ kontynuowała ćwiczyć Falun Gong, wczesnym rankiem 6 września 2002 roku, policja z Posterunku Policji okręgu Rangu zaaresztowała ją w jej domu. Była przetrzymywała w Centralnym Areszcie miasta Daqing, gdzie prowadziła strajk głodowy przez ponad miesiąc. Codziennie policja rozkazywała więźniom by karmili ją siłą. Następnie przeniesiona została do Aresztu Centralnego Okręgu Saqu, gdzie kontynuowała strajk głodowy. Dnia 3 grudnia 2002 roku, przeniesiono ją do w Centrum Rehabilitacji Uzależnień w Harbin, później skazano na trzy lat przymusowych robót. Z powodu zablokowania przez władze wszelkich informacji o niej, jej obecny stan w obozie pracy jest nieznany.

Jej mąż został zwolniony z pracy z powodu ćwiczenia Falun Gong. Wczesnym rankiem 6 września 2002 roku, policja z Posterunku Policji w mieście Rangu zaaresztowała go w domu.

Chorująca teściowa pani Xing zmarła w październiku 2003 roku nie mogąc znieść wstrząsu i zamartwiania się związanego z zaaresztowaniem syna i synowej.

W czasie zaledwie 3 lat, ich dziecko nie tylko straciło babcię i kochających rodziców, ale również było świadkiem samowolnego aresztowania i torturowania jego matki i ojca. Zostało również wydalone ze szkoły i zmuszone stać się bezdomnym jedynie dlatego, iż jego rodzice ćwiczą Falun Gong. Podobnież jakiś krewny zaadoptował dziecko.

 

Xiao Guiying maltretowana przez męża za jej przekonania
i torturowana aż do śmierci w szpitalu psychiatrycznym

Pani Xiao Guiying, mieszkała w mieście Yueyang w prowincji Hunan. Zanim zaczęła ćwiczyć Falun Gong w 1996, cierpiała przez lata na tworzenie się osteofitów i inne choroby. Wkrótce po tym jak podjęła się praktyki Falun Gong, wszystkie jej choroby ustąpiły.

Mąż Pani Xiao, Yan Youhua, był skarbnikiem miasta Yueyang. Ponieważ Pani Xiao odmówiła przyjmowania łapówek po tym jak zaczęła ćwiczyć Falun Gong, Yan Youhua bardzo wrogo usposobił się wobec Falun Gong i napisał kilka artykułów zniesławiających tą praktykę. Pod naciskiem męża, pani Xiao niechętnie przestała ćwiczyć Falun Gong. Wkrótce po tym nastąpił nawrót jej chorób, i została sparaliżowana. Po rozpoczęciu się prześladowań Falun Gong w lipcu 1999 roku, pani Xiao zdecydowała się ponownie zacząć ćwiczyć Falun Gong. Wkrótce znów była w stanie chodzić bez problemów.

Yan Youhua, który miał kilka kochanek, chciał rozwieść się z panią Xiao, ale ona odmówiła. Po rozpoczęciu się prześladowań Falun Gong, w celu uniknięcia ewentualnych problemów, zaczął się znęcać nad żoną jeszcze bardziej. Na początku 2002 roku, pani Xiao zmuszona była opuścić dom.

Później Yan Youhua i jego syn w zmowie z policją porwali panią Xiao w jej rodzinnym mieście Changsha. Po przetransportowaniu jej do domu, trzymali ją przywiązaną do drzewa. Później Yan Youhua przesłał ją do Aresztu Centralnego Rongjiawan w mieście Yueyang, gdzie przetrzymywano ją przez ponad pół roku. Następnie Yan Youhua wraz z synem chcieli, aby zesłano ją do obozu pracy, ale nie zdołała przejść badania lekarskiego owego obozu pracy. Pani Xiao udało się uciec w drodze powrotnej z obozu pracy, ale później ponownie ją aresztowano. Po jej zwolnieniu, Yan Youhua umieścił ją, wbrew jej woli w Miejskim Szpitalu Psychiatryczny w Yueyang, gdzie doznała tak wielu tortur, że zmarła w marcu 2003 roku.

 

Bezlitosne prześladowania rodziny Cheng

Rodzina pani Cheng Ling żyje w miasteczku Goumezi przy mieście Lingyuan. Wszyscy w jej rodzinie, poza jej najmłodszym bratem, ćwiczą Falun Gong. W 1999, kiedy rozpoczęły się prześladowania Falun Gong, ich życie zostało bezpowrotnie zmienione. Dnia 22 lipca 1999 roku policja splądrowała ich dom i skonfiskowała wszystkie książki Falun Gong, kasety video, taśmy magnetofonowe i inne materiały. Od tamtej pory rodzina pani Cheng przeszła przez powtarzające się wymuszania, tortury, tzw. "prania mózgu", przymusowe roboty, i łamiące serce zdarzenia, jedynie z powodu odmówienia zaprzestania praktyki Falun Gong.

Pani Cheng Ling, wiek 20 lat, drugie najmłodsze dziecko

Pani Cheng Ling miała jedynie 17 lat, gdy w marcu 2001 roku policja w jej rodzinnym mieście zaaresztowała ją za ręczne powielanie książki Falun Gong. Za ten nieszkodliwy czyn została uwięziona na 4 miesiące. Wkrótce potem, we wrześniu 2001 roku, policja znowu przetrzymywała ją przez kolejne 15 dni. Ponownie w październiku i listopadzie, policja aresztowała ją i próbowała zrobić jej pranie mózgu by zrezygnowała ze swych przekonań. Następnie Miejskie Biuro Bezpieczeństwa Publicznego w mieście Lingyuan, skazało tą 17-letnią dziewczynę na 2 lata więzienia w rygorystycznym Obozie Pracy Masanjia w prowincji Liaoning, gdzie torturowano ją i zmuszano do ciężkich, wielogodzinnych robót przymusowych i gdzie kontynuowano sesje prania mózgu. Pomimo trudów, jakie zmuszona byłą przejść, po zwolnieniu Pani Cheng pozostała wytrwała w swoich przekonaniach i nadal informowała społeczność o cierpieniach osób praktykujących Falun Gong. Z tego powodu, w lipcu 2003 roku, Policja Shuangta w mieście Chaoyang zaaresztowała ją i umieściła w Miejskim więzieniu w Chaoyang. Protestowała przeprowadzając strajk głodowy trwający 25 dni. Odpowiedzią policji było karmienie ją siłą. Sąd Miasta Chaoyang skazał ją następnie na 7 lat wiezienia.

Pani Cheng Yun, wiek 21 lat, najstarsze dziecko

Dnia 27 września 2000 roku, lokalna policja aresztowała Cheng Yun, starszą siostrę pani Cheng Ling, przetrzymywała ją w Więzieniu Numer 2 w Lingyuan przez okres jednego miesiąca, i wymusiła od niej 500 jenów. W tym czasie miała ona zaledwie 17 lat. Następnie dnia 27 grudnia 2000 roku, Biuro Bezpieczeństwa Publicznego w mieście Lingyuan skazało ją na 2 lata w Obozie Pracy Przymusowej Masanjia, gdzie przechodziła ciągłe torturowanie celem zmuszenia ją do zaprzestania praktyki Falun Gong.

Pani Zheng Lihua, wiek 50 lat, matka

Przez ostatnie 4 lata, lokalna policja aresztowała matkę pani Cheng, panią Zheng Lihua 7 razy. Poddawano ją tzw. "praniu mózgu", wymuszano od niej pieniądze, umieszczano ją w obozie pracy przymusowej. Dnia 22 lipca 1999 roku zaaresztowano ją po raz pierwszy i zmuszono do zapłaty 200 jenów. Drugim razem, dnia 27 września, zamknięto ją w więzieniu Numer 2 w Lingyuan na okres jednego miesiąca i ukarano grzywną 500 jenów. Pani Zheng pozostała wytrwała w próbach ujawnienia prawdy o prześladowaniach praktykujących Falun Gong, tak więc w grudniu 2000 roku uwięziono ją na okres 2 miesięcy i zmuszono do zapłaty grzywny w wysokości 350 jenów. W marcu 2001 roku przetrzymywano ją przez okres 15 dni, w sierpniu 2002 roku poddano ją 25 dniom prania mózgu, a 25 kwietnia 2003 roku miejscowa policja uwięziła ją na okres 50 dni. Później została skazana na 3 lata przymusowych robót w Obozie Pracy Masanjia w prowincji Liaoning.

Pan Cheng Guanghui, wiek 48 lat, ojciec

Zamiarem zmuszenia ojca pani Cheng, pana Cheng Guanghui do zrezygnowania z wiary w zasady głoszone w Falun Gong, władze 9-krotnie próbowały złamać go tzw. "praniem mózgu". Pierwsze dwa razy zabrano go do Wiezienia Numer 2 w Lingyuan na przymusowe sesje "prania mózgu". Następnie dnia 12 grudnia 2000 roku, kiedy to udał się do Pekinu by zaapelować do rządu centralnego, został aresztowany przez policję i przekazany na Posterunek Policji Fangsan w Pekinie. Tam przesłuchano go, uderzano pięścią, kopano, zmuszono do pozostania przykucniętym i rażono pałkami elektrycznymi w ręce, plecy, szyję i inne miejsca na ciele przez dłużej niż 20 godzin. Następnie wtrącono go Wiezienia Numer 2 w Lingyuan na okres trzech i pół miesiąca. Biuro Bezpieczeństwa Publicznego w Lingyuan skazało go na trzy lata pozbawienia wolności. W okresie przetrzymywania, strażnicy nie przestawali przesłuchiwać go w Biurze Bezpieczeństwa Publicznego w Lingyuan. Jednego razu, był bity przez policjanta w plecy, barki i pas przez ponad 2 godziny przy użyciu plastikowej rury o długości ponad 1 metra. Dnia 19 grudnia 2000 roku, policja znowu go "przesłuchiwała", używając tej samej metody, przez ponad 2 godziny. W marcu 2001 roku, policja przetrzymywała go przez 15 dni za ręczne powielanie materiałów Falun Gong. We wrześniu 2001, październiku 2001 i sierpniu 2002 roku, miejscowa policja przetrzymywała go w Wiezieniu Numer 2 i ponownie poddawała go tzw. "praniu mózgu" przez ponad 33 dni. Dnia 25 kwietnia 2003 roku, komendant Guo Yaohua i Zhang Yunbin z miejscowego posterunku policji, razem z innymi oficerami, włamali się do jego domu poszukując materiałów Falun Gong. Przekazali pana Cheng na tzw. "pranie mózgu" i zmusili go do ciężkich prac przez okres dwóch i pół miesiąca w Miejskim Obozie Pracy w Chaoyang. Dnia 8 września 2003 roku, naczelnik "Biura 610" w Goumezi, Pang Yujun, wraz z innymi policjantami, wdrapali się po ścianach domu rodziny Cheng i zmusili pana Cheng do kolejnej przymusowej sesji "prania mózgu" w mieście Chaoyang trwającej 12 dni. Pomimo tych wszystkich przypadków aresztowań i sesji "prania mózgu", jakim go poddano, nie zrezygnował ze swoich przekonań.

Najmłodszy syn, wiek 18 lat

Brat pani Cheng Ling, który w 1999 roku miał jedynie 13 lat, był świadkiem aresztowań i ciągłego prześladowania wszystkich członków jego rodziny. Osamotniony musiał zadbać o siebie i samemu poradzić sobie z tymi przerażającymi zdarzeniami.


Więcej informacji na temat łamania praw człowieka osób praktykujących Falun Gong:
    
Falun Gong Human Rights Working Group (strona w języku angielskim Zespołu Badającego Prześladowania Falun Gong)
 Informacje na temat praktyki Falun Gong:
    Co to jest Falun Gong? (strona w języku polskim)
Dowiedz się, dlaczego rząd chiński rozpoczął prześladować Falun Gong:
    Dlaczego rząd chiński prześladuje Falun Gong (strona w języku polskim)

Skontaktuj się z nami:
    10299 Scripps Trails # 226, San Diego, California, 92131, United States
    Phone: 619-280-5177    Fax: 619-280-4931    E-mail:
polish@falunhr.org


     
    ©2003-2007 Falun Gong Human Rights Working Group, All Rights Reserved